Komunikat nr 1 (Pyra Trail 2025)

Baza Maratonu Pyra Trail 2025 mieścić się będzie w Sierakowie, przy ul. Poznańskiej (w widocznym na zdjęciu powyżej Wigwamie). Tam będziemy na Was czekali w piątek po południu (godziny otwarcia biura podamy odrębnie, podobnie jak czas piątkowej imprezy integracyjnej). Obok Wigwamu będzie miejsce Startu/Mety, toteż stamtąd wyruszycie na trasy maratonu Pyra Trail i tam też będziemy na Was czekać z medalem i finałowym posiłkiem.

Teren ten będzie odpowiednio otaśmowany, na tym terenie (o czym niżej) będą miejsca parkingowe dla aut uczestników. 

Na widocznym powyżej zdjęciu widać wjazd na teren przygotowanych parkingów (plan sytuacyjny znajdziecie poniżej). Wjeżdża się autem od ul. Poznańskiej w ul. Buczyna. Pierwszy (i główny) parking (P1) będzie się mieścił za znakiem C13/16 (widać na zdjęciu szlaban, który dla Waszych aut zostanie otwarty na czas imprezy), a my zadbamy o sensowne ustawienie aut (prosimy o stosowanie się do naszych komunikatów przy parkowaniu).

Co istotne – nie będzie możliwości skorzystania z parkingów publicznych, znajdujących się powyżej bazy maratonu (przy OSIRze), ze względu na… zlot motocyklistów, który odbywa się w ten sam weekend w Sierakowie (o tym zresztą niżej).

Plan sytuacyjny bazy i dostępnych miejsc: 

BARDZO WAŻNE KWESTIE:

Jak wspomnieliśmy wyżej – w sobotę 26.04.2025 (a więc w dniu imprezy) odbywa się w Sierakowie zlot motocyklistów. Nie będzie on bezpośrednio kolidował z maratonem (choć miejsce zlotu sąsiaduje z bazą), jednakże:

  1. Zachęcamy osoby, które zamierzają nocować w Sierakowie lub okolicach do jak najszybszej rezerwacji noclegów (bo motocykliści też będą chcieli gdzieś spać).
  2. Nie będzie możliwości parkowania aut na publicznych parkingach przy OSIRze, a także możliwości spania na polu namiotowym przy OSIRze.
  3. W sobotę wieczorem trzeba liczyć się z dość głośnym towarzystwem, za sprawą popołudniowo-wieczornego koncertu rockowego. 

Pyra Trail 2025

Po wypadzie w Kotlinę Kłodzką – wracamy w przyszłym roku z Pyrą do Wielkopolski. Ale… nie do Kórnika. Jak zapowiadaliśmy – kolejna edycja Pyry Trail będzie miała bazę w Sierakowie, na progu Puszczy Noteckiej. Wkrótce zdradzimy więcej szczegółów, ale już możecie sobie zapisać dodatkowo dwie ważne informacje:

  1. Pyra Trail 2025 odbędzie się w dniu 26.04.2025 roku.
  2. Utrzymujemy dwa dystanse, czyli 300 km i 150 km.  

Hard Pyra… czyli kto narzekał na płaską Wielkopolskę?

Wiecie już, że Wielkopolska Pyra Trail wędruje w góry, a my przygotowaliśmy dla Was dwie trasy. Trochę było głosów, że te nasze okolice są takie płaskie, więc teraz nie będzie łatwo… ale za to czekają na Was epickie widoki, piękne wzniesienia i szybkie zjazdy. Kilka znakomitych singletracków Glacensis zostało wkomponowanych w Szlak Pyry, a flow, jaki na nich czeka na Was jest wręcz zjawiskowy. 

Zatem… tak to wstępnie wygląda. Długi dystans także zaczniemy w Kletnie, u stóp Masywu Śnieżnika, ale… nie od niego zaczniecie wyścig po chwałę. Nie nie, podjazd pod Śnieżnik czeka Was na koniec zabawy, a po drodze? Zobaczmy:

Sam początek jest łatwy miły, przyjemny i oczywiście pod górkę. Gdy miniecie Kamienicę, zjeżdżacie z asfaltu i tam zaczynacie się powolutku wspinać w kierunku Jeseników. Najpierw jednak po drodze czekają na Was piękne tereny Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego, słynna przed wiekami Przełęcz Staromorawska, którą kiedyś biegł główny szlak komunikacyjny do Kotliny, itd. Ale do Czech jeszcze nie wjeżdżacie. Jeszcze nie teraz…

Bo natenczas będzie akuratne zaliczenie pasma Gór Bialskich. Szlak zaprowadzi Was bowiem na Wielkie Rozdroże, kolejną słynną przełęcz, z której… zjedziecie w dolinę rzeczki Biała Lądecka. A potem cyk kawałek pod górkę i już Czechy. 

Tu uwaga: ten odcinek od granicy to fragment dość trudnej nawierzchni. Da się jechać (my jechaliśmy ostatnio w kwietniu w śniegu, jbc), a najważniejsze… nie jest to długi fragment. Potem normalnieje i jesteście w Jeseniku. Można wypić kawę…

Odcinek z Jesenik do Złotego Stoku jest wyborny. Oczywiście ma w sobie crem de la crem tych terenów, czyli szutry, gruntówki, asfalty, podjazdy i zjazdy naprzemian, ale jest po prostu świetny. Zwłaszcza końcówka, przed samym Złotym Stokiem, do którego zjeżdża się doliną rzeczki Bila Voda. A potem już Złoty Stok, gdzie… macie za sobą prawie połowę trasy i warto się zatowarować na dalszą jazdę. 

Tym bardziej, że ta zacznie się od wspinaczki. Dwukierunkowym singlem (więc trzeba uważać, może ktoś jechać w dół) wspinacie się na Przełęcz Jaworową, skąd… uważajcie, by nie pomylić trasy. Zjeżdżacie w dół singlem, a nie szeroką, bardzo zachęcająco wyglądającą szutrówką. Nawet gdyby Wam nawigacja przeliczyła trasę i kazała jechać po zjechaniu ze śladu dalej… nie wierzcie jej. Trzeba zawrócić i trzymać się śladu. Dzięki temu wbijecie na asfalt przed wsią Chwalisław, a po krótkim sprincie krajówką (DK46) skręcacie na Mąkolno i … hajda w kierunku Bardo. Tuż przed samym miastem, nad brzegiem Nysy Kłodzkiej powinna być (w końcu to 178 km) czynna knajpka, gdzie można posilić się przed dalszą drogą. 

ten tzw. Wiszący Wiadukt

Pierwotnie planowaliśmy wjechać na otaczające Srebrną Górę wzgórza (i nawet to podczas pierwszego objazdu zrobiliśmy). Ale okazało się, że ten odcinek niespecjalnie widokowo nadaje się do zaliczania, więc… ostatecznie najładniejsze widoki na srebrnogórską twierdzę czekają na Was, jak juz spod Srebrnej Góry będziecie odjeżdżać. Tu uwaga: przekraczając tzw. Wiszący Wiadukt w Srebrnej Górze uważajcie – nie da się nań zjechać ani wyjechać. Tzn. na upartego się da, ale po co ryzykować? A potem przyjemna trasa wzdłuż pasma, delikatnie wiodąca w dół, ku miejscowości Wilcza… szeroka, równa szutrówka, chwilami szeroka jak autostrada dla graveli. 

Gdy przekroczycie DK8 zacznie się ostatni i chyba najbardziej wymagający odcinek trasy. Widać to zresztą na amplitudzie śladu, prowadzącego to w górę to w dół. Będą tu takie ścianki, które potrafią zaskoczyć, choć… nie jest to nic takiego, czego nie da się podjechać. Wierzcie nam, daliśmy radę, a w Kórniku to my mamy tylko kilka wiaduktów, gdyby ktoś pytał o doświadczenie. Tak więc niech noga podaje, bo meta już blisko. 

Mijacie Idzików, i powolutku zaczynacie wspinaczkę na najwyższy punkt trasy. Pierwotnie wjazd miał być od Goworowa w kierunku Schroniska pod Śnieżnikiem, ale tamten odcinek, którym kiedyś do Goworowa zjeżdżaliśmy – na podjazd też się nie nadaje. Więc najwyższym punktem trasy będzie Przełęcz Śnieżnicka (1123 m.n.p.n) skąd ruszycie w dół w kierunku Kopalni Uranu, a potem to już tylko wiatr we włosach, meta, medale, piwko finiszera i Pyra z Gzikiem. 

Komoot widzi nawierzchnię naszego maratonu tak:

Pyra Trail 2024 oficjalnie nadciąga…

Kletno 15-16.06.2024 czyli zmiana miejsca i terminu

Oficjalnie potwierdzamy zatem trzy ważne fakty: 

I. 

Pyra Trail 2024 odbędzie się w przyszłym roku w górach. Konkretnie – w Kotlinie Kłodzkiej. Bazą maratonu będzie Kletno, Agroturystyka Nad Stawami. 

II.

Data wyścigów (mhm, liczba mnoga, zaraz się wszystko wyjaśni), to 15-16 czerwca 2024 r.

III. Dystanse będą dwa: tradycyjny 300 km (około 7km up) i krótszy – 150 km (około 3,6 km up).

Pyra w cyklu? A i owszem 🙂

Tak, podobnie jak poprzednio – Pyra odbędzie się w cyklu, choć tym razem dwuletnim. Oficjalnie bowiem potwierdzamy, że w 2025 roku też będziemy w delegacji, a bazą maratonu będzie Sieraków (w Wielkopolsce), na skraju Puszczy Noteckiej. I też będą wówczas dwa dystanse do wyboru. Ale na informacje o edycji 2025 będzie jeszcze czas.

Zapisy, wpisowe, noclegi, świadczenia...

… i takie tam kwestie – to wszystko pojawi się do końca tego miesiąca, w odrębnych komunikatach. Bo tradycyjnie – 1 grudnia 2023 o godzinie 18:00 uruchamiamy zapisy na przyszłoroczną Pyrę Trail.

Pyra Trail 2023 – dogrywka :)

Jako się rzekło… wzorem lat poprzednich ogłaszamy, że trasę naszego tegorocznego maratonu Pyra Trail można pokonać samodzielnie. Każdy, kto nie stawił się na start (a był na liście startowej) lub wystartował, ale nie ukończył… może zmierzyć się z trasą Pyry w wybranym przez siebie terminie, byleby to zrobił przed 30.09.2023. 

Podobnie, jak w ub. latach czekamy na Wasze deklaracje (wystarczy mail na info@pyra-trail.pl), a potem na „dowód” zaliczenia trasy. Ten dowód, to godzina startu, godzina mety i screen z aplikacji pomiarowej (Garmin, Strava, co tam używacie). Zweryfikujemy i umieścimy Was na liście finiszerów. I wyślemy medal 🙂

Powodzenia.

Wyniki po dwóch edycjach… nadchodzi Finał :)

Oto pierwsza z dwóch niezwykle ważnych wiadomości dotyczących Pyry Trail. Jak pisaliśmy wcześniej, nasz maraton w latach 2021-2023 rozgrywany jest również w koncepcji trzyletniej (tzn. ścigamy się co roku, ale powstaje też klasyfikacja łącza za te lata). No to poniżej znajdziecie zestawienie łączne Finiszerów obu klasyfikowanych edycji. Z podanym czasami… oj, będzie się działo, bo kilka osób ma szansę na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

A druga wiadomość? Oj, uwierzcie nam, wkrótce ją opublikujemy, i to dopiero będzie HIT 😀

Pyra Trail 2023

Od 01.12.2022 (od godz. 10.00) można się zapisywać na kolejną edycję Pyry Trail. Formalnie będzie to 4 wyścig, choć w systemie trójkowym – trzeci. Ukończenie wyścigów w 2021, 2022 i 2023 roku pozwoli Wam zebrać medale w całość i złożyć z nich wyjątkową pamiątkę. Ale żeby do tego doszło… pierwszym krokiem jest zapisać się na kolejną edycję Pyry. Link do zapisów znajdziecie poniżej 🙂

Nagrody w Pyra Trail 2022!

Ano, Pyra Trail, jako rzekło to – w przeciwieństwie do naszego maratonu szosowego, czyli KMT – wyścig. A skoro tak to nie może zabraknąć nagród. Oczywiście każdy uczestnik otrzyma koszulkę, każdy finisher – medal, ale dla najszybszych (zarówno Pań, jak i Panów)… no właśnie :))

I miejsce

Te świetne czujniki kadecji i czujniki prędkości czekają na najszybszą i najszybszego w tegorocznej Pyrze. Ufundował nagrody Trigar – Autoryzowany Partner Garmin.

II miejsce

II miejsce to zestaw nagród. Główna z nich, to podsiodłówka ufundowana przez naszego Partnera, znany Wam pewnie doskonale sklep centrumrowerowe.pl Nagrodę uzupełnia zestaw wyjątkowych, idealnych na wypad rowerowy gadżetów bidon i kubek od Shimano Polska. 

III miejsce

III miejsce również podsiodłówka ufundowana przez centrumrowerowe.pl uzupełniona czapeczką od Garmina. 

Jest zatem o co powalczyć. Życzymy powodzenia! 🙂

O trasie… (to nie jest „komunikat”, ale…)

Nad Wartę warto...

Ten wpis powinien Wam ułatwić pokonanie trasy wzdłuż Warty, która biegnie z Poznania do Biedruska. Nie jest to długi odcinek, ale z pewnością wymagający. Na trasie spotkacie sporo utrudnień, które da się pokonać bez większych problemów, ale… ważne, by do tego odcinka podejść z rozsądkiem. Wyścig wyścigiem, jednak bezpieczeństwo najważniejsze. Zdajemy sobie sprawę, że Poznaniacy (i Okołopoznaniacy) raczej na tych singlach do/z Biedruska bywają, ale… uczestnicy Pyry są również z całkiem daleka, więc… postaramy się trochę opowiedzieć o trasie.

Nadwarciańskie single... czyli co?

...czyli bez kasku nie jedziemy!

No właśnie. Na trasę singli, krótko po zjechaniu z Wartostrady przy moście Lecha wbijamy trochę przez plac budowy. Znaczy się teren jest całkowicie przejezdny, gruntówka jest ubita… ale pod samym mostem niemiła niespodzianka. Mała piaskownica, więc trzeba albo bardzo szybko, albo delikatnie. Mniej więcej kilometr później (ok. 34,5 km) ścieżka rozgałęzia się… w prawo wygląda lepiej, ale pojedziecie w lewo, przez trzciny. Krótki podjazd i teraz zacznie się zabawa. Takich bowiem miejsc, jak to powyżej na zdjęciu na trasie jest kilka. Pod częścią tych zwieszonych / zwalonych drzew da się przejechać, a jak się nie da… to ścieżki pozwalają je objechać. To jedna z dość dokuczliwych przeszkód na całym odcinku najbliższych 10-11 km.

Rzeka, rzeczki, strumyczki...

Przeprawa przez Różany Potok

Na tym samym odcinku, poza nisko zwieszającymi się drzewami, natraficie na kilka przeszkód w postaci dochodzących do Warty ciągów wodnych. Ten, na powyższym zdjęciu to Różany Potok (nie wiemy, czemu tak się nazywa, bo ani nie pachnie, ani nie wygląda… 😉 ) W tym miejscu zdecydowanie odradzamy próbę przejechania (to mniej więcej 37,5 km). Jest stromo, wąsko i korzennie 😉

Hopki, kładki... korzenie.

Kładki wzdłuż Warty

Na trasie spotkacie też kilka kładek. Jedne wzdłuż Warty (przy wysokim stanie wody bywa, że ich nie widać), inne na śladzie, oddalone od koryta rzeki. Te kładki, które biegną przy Warcie można jechać (bylebyście nie spadli do rzeki, uważajcie, bo tam jest naprawdę wąsko), ale można też objechać (zwykle są to bowiem klasyczne mijanki, które pozwalają objechać jakiś np. pień drzewa). Kładki oddalone od koryta rzeki trzeba jechać (przypominają trochę nasz kórnicki singiel, który był na poprzednich edycjach), ale też jest wąsko. Safety first! Jako się rzekło wcześniej. Liczymy na Waszą rozwagę.

They said: JUMP!

... a po skoku lądujesz na wąskiej kładce! Więc uwaga...

Do atrakcji tego odcinka doliczyć trzeba też kilka dość zaskakujących „skoczni”. Zwykle to wyprofilowane z gałęzi lub pni drzew przeszkody, pozwalające na klasyczny skok na rowerze… objeżdżający jechał gravelem i obiecał sobie, że kiedyś poskacze sobie na tym na fullu. Ale podczas objazdu nie ryzykowałem. Wy też nie ryzykujcie, zwłaszcza, że w niektórych miejscach (to na zdjęciu powyżej jest jednym z  przykładów) po wyskoku ląduje się na… kładce. Dość wąskiej kładce…

A jak spadnie deszcz?

… nie spadnie. Ale gdyby… to w tych miejscach, plus paru innych – pamiętajcie: to jest las. A skoro tak, to trzeba się liczyć, że nagle pojawią się korzenie, błoto czy piasek. Zmiana nawierzchni może  zaskoczyć nawet stałego bywalca tamtego odcinka. Ostrożności nigdy za wiele. Lepiej te single przejechać wolniej, a potem… potem trasa jest naprawdę szybka :))

Zegar tyka…

11 czerwca 2022 - Kolejna edycja Pyry Trail.

Trochę za Waszą namową, a trochę z niechęci do tego kwietnia, który już dwukrotnie nam nie wypalił… ustalamy termin kolejnej Pyry na 11 czerwca 2022. I najpewniej w tym czerwcu już zostaniemy na kolejne lata! Możecie wpisywać datę do swoich kalendarzy. Zapraszamy. I nie przegapcie zapisów (od 1 grudnia br.)